poniedziałek, 15 kwietnia 2013

fiszki - czyli z całkiem innej beczki....

........ postanowiłam opanować j. niemiecki w stopniu chociaż komunikatywnym na początek (takie jedno z moich postanowień :) ) . Ponieważ jakieś tam pojęcie o języku mam (5 lat nauki w szkole średniej) uczę się głównie sama w domu. Zakupiłam oczywiście sporo materiałów do nauki.... ale najbardziej jestem zadowolona z fiszek :) . System nauki bardzo mi odpowiada chociażby z tego względu, że nie mam grubachnej książki przed sobą, tylko jedną małą karteczkę,  potem kolejną i kolejną. Z jednej strony tekst po niemiecku, z drugiej po polsku. Jak zapamiętam to do odpowiedniej przegródki w pudełku hop :)
Plus do tego zestaw karteczek pustych , gdzie sama wpisuję słowa i zwroty, których chcę się nauczyć.
Jestem wzrokowcem - więc pasuje mi to bardzo :) . Do wyboru są jeszcze fiszki audio oraz na smartfona, jak kto lubi . Marzy mi się jeszcze angielski i francuski- ale póki co czasu na wszystko brak.
A teraz zdjęcia jak to wszystko wygląda :)







A teraz uwaga - Posiadam kupon z 20% zniżką na zakupy w sklepie (ostatnie zdjęcie). Jeżeli ktoś miałby ochotę zrobić zakupy w sklepie to proszę o info w komentarzu . Kto pierwszy ten lepszy :) Kupon ważny do końca kwietnia.

Pozdrawiam poniedziałkowo

9 komentarzy:

  1. Ja, ja, ja !!! jestem zainteresowana :):) tez uczyłam się niemieckiego w szkole średniej ( klasa z rozszerzonym j. niemieckim) a potem jakoś nie utrwalałam języka - ale chyba nadszedł czas na przypomnienie i ogarnięcie tego języka. :):) Pozdrawiam i czekam na kontakt :)
    scrapmajka@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. To naprawdę fajna rzecz - czas by odświeżyć angielski:-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadam doi angielskiego takie...Miłej nauki..

    OdpowiedzUsuń
  4. No pięknie :) Znam fiszki, czytałam że są dobre do nauki języka- ja uczę się niemieckiego 7 lat a wciąż mam niedosyt- własnie dzisiaj zrezygnowałam z kursu na który uczęszczałam od grudnia, nie dawał mi tego czego bym oczekiwała- nie ma to jak żywy kontakt z językiem - dlatego wybieram się do sąsiadów na "jakiś czas" szlifować jęzorek :) Pozdrawiam i życzę sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się wreszcie wziełam za angielski bo od jakiegoś czasu zupełnie go zaniedbałam i wiele rzeczy zwyczajnie nie pamiętam ;) a fiszki to całkiem fajna metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez angol.. jak się nie używa to dziury w pamięci straszne i przy prostych zwrotach dukanie... powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Mażena- przyda się :) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń